CZYLI PROSTYMI SŁOWAMI O ŻYCIU ZA GRANICĄ

Kiedy powinieneś skończyć biec? czyli nie wszystko na raz

Kiedy powinieneś skończyć biec? czyli nie wszystko na raz

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się ponad rok temu. Małymi krokami zaczynałam od zera. Do poprzedniego roku każda próba regularnego biegania kończyła się już jeden dzień po pierwszym treningu. Nie jestem mentorem, ani osobą, która ma kogoś nad sobą. Uczę się na swoich błędach i naprawiam je, kiedy ktoś lepszy ode mnie zwróci mi uwagę albo jeśli sama je zauważę. Ale mam parę rad dla osób, które dopiero zaczynają. Moim zdaniem jest kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, kiedy już ledwo odrywamy nogi od ziemi.

Na półmaratonie było wiele osób, które tak jak ja były tam pierwszy raz. Emocje, adrenalina i po pewnym czasie krok za krokiem przychodził już z coraz większym trudem. Około trzy kilometry przed metą sama po sobie zobaczyłam, że już mi coraz ciężej oderwać nogi od ziemi. Stopy stawiałam krzywo i przez pewien okres nic nie widziałam, moja głowa była pełna radości, przecież zaraz koniec. Warto na to zwracać uwagę, aby stopy stawiać dobrze i nie przekrzywiać ich podczas biegu. To wszystko dzieję się przez zmęczenie, ale da się nad tym zapanować i warto o tym pamiętać, aby nie nabawić się kontuzji. Zazwyczaj jak ma się jakiś cel chce się go zdobyć za wszelką cenę. Niestety, czasem coś krzyżuję Nam plany, a jeśli jest to skurcz, albo ból warto od razu się zatrzymać. Oczywiście cel jest ważny, ale czy warto nabawić się urazu, aby oddalić się od niego? Lepiej chwilę przeczekać, albo kiedyś spróbować jeszcze raz.

 

Jeśli po jakimś czasie bieganie zaczyna nudzić, może warto pomyśleć nad urozmaiceniem sobie treningu, albo warto go zmienić na coś innego. Nie powinno się robić czegoś na pokaz, albo na siłę. O wiele lepiej będzie jeśli nasze podejście będzie inne i bardziej pozytywne.

 

 

Jeśli po jakimś czasie czujesz ból w kręgosłupie, zamień bieg na marszobieg. Pomożesz swojemu kręgosłupowi bardziej niż Ci się wydaje, bo przechylona postawa do przodu nie pomaga w niczym dobrym.

 

 

Brak tchu i brak sił. Po prostu tak samo jak w przypadku przechylonej postawy zamień bieg na marszobieg, to będzie tak samo efektywne, a dasz sobię czas na odpoczynek oraz bardziej wydatniejszy oddech.

 

Oczywiście jestem wielkim laikiem, to są moje prywatne porady. Po półmaratonie mam wiele przemyśleń na temat biegania, wiem, że nie robię tego zawsze perfekcyjnie i sama popełniam błędy, ale mam nadzieję, że chociaż jedna osoba na tych radach skorzysta. See you!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: