CZYLI PROSTYMI SŁOWAMI O ŻYCIU ZA GRANICĄ

ŚWIĘTA W IRLANDII

ŚWIĘTA W IRLANDII

Nadal nie mogę uwierzyć, że rok 2017 już prawie się skończył i znowu zaraz są święta. Zakupy zrobione? Choinka ubrana? Prezenty kupione? U mnie już wszystko jest i tylko czekam na Wigilię, aby usiąść do stołu i znowu zjeść swoje ukochane pierogi .Niestety, to kolejny rok, który spędzam poza rodzinnym domem, a w tym okresie najbardziej odczuwa się brak bliskich osób. Mam nadzieję, że za rok sprawy zawodowe nie zatrzymają mnie tutaj i będę mogła uczestniczyć w kolacji razem z rodziną. Lecz nie zapominam, że tutaj obowiązują inne tradycje w trakcie Świąt Bożego Narodzenia i po trzech wigiliach spędzonych w Irlandii chciałabym Wam pokazać jak tutaj się obchodzi ten cudowny czas!

Tutaj bardzo mi się podoba fakt, że dużo osób wysyła kartki świąteczne do rodziny i znajomych. Moim zdaniem jest to bardzo miły gest, o którym chyba u Nas się trochę zapomniało. W moim rodzinnym mieście mało widziałam osób na poczcie które to robiły, a ja bardzo rzadko dostawałam kartki na święta. Jest to dla mnie zaskoczenie i mam zamiar to praktykować cały czas co roku. Nawet jeśli wrócę do rodzinnych stron.

 

W kalendarzu irlandczyka znajdziemy tylko parę dni, które dla Nich są bardzo ważne. Szkoły są wtedy zamknięte, a starsi spędzają czas w barach pijąc piwo i whiskey. Za jakiś czas przygotuje Wam dokładny rozpis w kalendarzu Irlandzkich świąt. Co ciekawe można w nim doszukiwać się podobieństw z Naszymi Polskimi specjalnymi dniami w roku jak np: Tłusty Czwartek. Ale wracając do tradycji świątecznych to..

 

WIGILIA

Jest podobna do Naszej wigilii. Dzień postny. Różnica jest taka, że mięsa nie można spożywać do czasu kolacji wigilijnej. Na kolacji często gości pieczony, gotowany indyk albo wołowina. Bardzo często spotkamy na stole tzw. christmas pudding – czyli ciasto z rodzynkami, wiśniami, migdałami.  Wtedy zostają zapalane wielkie świece wigilijne., które przyozdabiane są jemiołą . Powinno zapalać się trzy święce dla czci Świętej Rodziny. Wieczorem po kolacji dzieci szykują mały poczęstunek dla Mikołaja oraz reniferów i zasiadają z rodziną przy rozpalonym kominku czekając na Mikołaja. Co ciekawe zazwyczaj zostawia się łakocie oraz szklankę whiskey! Rodzice na pewno z tego powodu są bardzo zadowoleni, kto by odmówił szklanki rozgrzewającego trunku. Niestety, tak jak i u nas jest to dzień pracujący dla większości, lecz zazwyczaj wszyscy w ten dzień kończą wcześniej. Tak jak i u Nas nakrywane jest dodatkowe nakrycie na stole dla niespodziewanego gościa. Dla podróżnika spragnionego oraz głodnego.

PIERWSZY DZIEŃ ŚWIĄT

To właśnie w ten dzień otwiera się tutaj prezenty zostawione przez świętego Mikołaja. Nieobecność ich świadczy o złym ugoszczeniu mikołaja po kolacji wigilijnej. Wiele osób idzie w ten dzień na Mszę Świętą. W ten dzień zamknięte są wszystkie sklepy, restauracje, puby, oraz urzędy. W krainie piwa jest to jedyny dzień w roku, gdzie jest zaraz sprzedaży alkoholu. Wszyscy spędzają czas z rodziną. Jest to dzień przeznaczony dla rodziny i dzieci. Tego dnia każdy skupia się na innych domownikach. Jest miła atmosfera i na stół trafia wielki indyk!

DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT – ST. STEPHEN’S DAY 

Domy są odwiedzane przez tzw. Wren Boys, czyli kolędników, którzy zbierają datki. U Nas jest podobny zwyczaj i chociaż do mnie jeszcze nikt nie pukał to mam nadzieję, że kiedyś tego doświadczę. 

 

Skąd nazwa drugiego Dnia Świąt?

Pochodzi to od zwyczaju „Chłopców Strzyżyka”. Przebrani mężczyźni odwiedzają domy i śpiewają piosenki dla gospodarzy. Po śpiewaniu gospodarze musza przekazać datek dla strzyżyka –  najmniejszego ptaka w Irlandii. Legenda głosi, że kiedyś święty Stefan ukrywał się to ten mały ptaszek zdradził jego lokalizację i jego pojmano. Zazwyczaj datki idą na cele charytatywne, więc większość osób nie jest skąpym dać trochę więcej do torby kolędnikom.

 

Moim zdaniem Polacy są bardziej przywiązani do tradycji świątecznych. Zawsze staramy się, aby na Naszym stole były potrawy typowo wigilijne, takie jak pierogi z kapusta i grzybami. Tutaj mimo, że jest tradycja mało osób jest do tego przywiązanych z ciekawości dopytałam moje dwie koleżanki, które są Irlandkami z krwi i kości jak one spędzają święta. Odpowiedzi trochę mnie zszokowały. Oto one.

 

„W Wigilię, kiedy moja mama krząta się i gotuję w kuchni. My zazwyczaj jej nie pomagamy. Zamawiamy coś do jedzenia, aby jej nie przeszkadzać i siadamy przed telewizorem szukając świątecznego filmu.  Czasem zamiast świątecznego trafia na ekran Harry Potter, ale my go uwielbiamy, więc nie ma dla Nas w tym problemu, aby go oglądać. Czasem jak jest czas jeździmy na łyżwy, albo na market świąteczny do miasta obok. Nie mamy dużo tradycji, żyjemy szybko i często jest to omijane. Bo jest coś ważniejszego do zrobienia.”

 

„Zazwyczaj zamawiamy chińczyka, albo jakieś inne danie i się Nim dzielimy, jedząc wspólnie przy stole. Potem około 21 idziemy na godzinę do kościoła na mszę. Potem wracamy do domu, rozmawiamy, ale wcześniej idziemy spać. Bo musimy zdążyć przed przyjściem Mikołaja. Zazwyczaj w pierwszy dzień świąt wstajemy o 6 rano, aby obudzić wszystkich i zobaczyć co Mikołaj zostawił pod choinką. Zazwyczaj około 10 rano moja mama robi wielkie śniadanie dla całej rodziny.  Znajdziemy tam: brukselkę, indyka, szynkę, pieczone ziemniaki oraz marchewki i pudding. Gdy ona gotuję my idziemy wziąć prysznic i zakładamy świąteczne pidżamy.  Potem ściągamy z choinek nasze świąteczne krakersy i na zmianę bawimy się Nimi oraz gramy w gry planszowe.”

 

A u Was jak spędza się święta? Ja zawsze mam na stole pierogi! 😀

 

zdjęcie. pixabay

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: