CZYLI PROSTYMI SŁOWAMI O ŻYCIU ZA GRANICĄ

DUBLIN PRAKTYCZNE PORADY

DUBLIN PRAKTYCZNE PORADY

Dublin to miasto, w którym zawsze świeci słońce. Może dlatego tak bardzo lubię to miejsce, bo nigdy nie zastałam tam brzydkiej pogody. Zauroczyło mnie i lubię tam jeździć żeby pochodzić bez celu. Jest tam taka energia, jaką poczułam ostatnio też w Paryżu. Nie muszę nic robić, aby czuć się dobrze. Przy każdej wizycie w stolicy Irlandii staram się coś nowego zobaczyć, coś odkryć i zwiedzić. Jest to bardzo nowoczesna metropolia, która ma sporo ciekawych miejsc. Więc dziś przygotowałam dla Was praktyczne informacje przed przyjazdem oraz miejsca, które z całego serca polecam, a już niedługo wpisów o Dublinie będzie o wiele więcej…. Zaczynamy!

 

TRANSPORT

 

W Dublinie jest bardzo dobrze rozwinięty transport publiczny. Praktycznie wszędzie, bez większych problemów, dostaniemy się piętrowymi autobusami albo tramwajami. Dublin jest o wiele droższy niż niektóre miejsca w Europie. Jeśli zdecydujemy się na przyjazd tutaj to wydaje mi się, że dwa – trzy dni są odpowiednim czasem aby poczuć klimat tego miejsca oraz zwiedzić najważniejsze jego punkty. Na transport publiczny najlepiej kupować bilety kilkudniowe albo w dwie strony – wyjdzie to o wiele taniej niż bilet jednorazowy. 

Aktualne ceny biletów znajdziecie na stronie Dublin Bus. Aczkolwiek moim zdaniem czasem lepiej po prostu się gdzieś przejść – nie zawsze będziemy zadowoleni z publicznego transportu,  bo w Dublinie są duże korki i zdarza się, że zamiast kwadransu spędzimy w drodze ponad godzinę (a to już wiem z własnego doświadczenia).

W Dublinie kursują także turystyczne busy tzw. Hop on – Hop Off, które zabiorą nas w najbardziej turystyczne miejsca w mieście. Można wykupić bilety przez internet oraz od osób z tabliczkami, które można spotkać na mieśce, zazwyczaj na przystankach. Są przejazdy także w języku polskim – jeździłam nim w maju i płaciłam 15 euro za 24-godzinny bilet (z tego co wiem cena za 48-godzinny bilet to 22 euro). Polecam go jeśli przyjeżdżacie na dwa lub trzy dni, ale jeśli macie w planach zwiedzić miasto w jeden dzień to zdecydowanie odradzam, po prostu strata czasu.

ZWIEDZANIE

 

Dublin ma wiele ciekawych miejsc do zobaczenia i bez względu na wiek oraz zainteresowania każdy znajdzie coś dla siebie. Jedne z najsławniejszych oraz najciekawszych to Trinity Collage, Guiness Storehouse i Dublin ZOO.

ZAKWATEROWANIE

 
 

Noclegu najlepiej szukać na Booking.com lub Airbnb. W sezonie ceny za noc w niektórych miejscach są tak drogie, że można się za głowę złapać. Ja Wam polecam Amberley House Guesthouse, który jest oddalony 10 minut od sławnej Szpili w samym centrum. My zawsze płacimy 50 euro za noc za dwie osoby, ale ceny się różnią w zależności od długości pobytu oraz liczby osób. Obiekt jest schludny, zadbany, w łazience mamy ręczniki oraz szampon i mydło. Recepcja działa całą dobę, więc możemy wracać z miasta nawet o bardzo późnej porze. Nigdzie więcej nie spałam w Dublinie, ale najlepiej przeszukać bardzo dobrze strony internetowe i znaleźć coś odpowiadającego naszym wymaganiom. Jeśli chcielibyście to pod tym linkiem daję Wam 15 euro na nocleg zarezerwowany przez Booking.com.

CENY

 

Jak już pisałam, ceny tu są wyższe niż w niektórych europejskich miastach, ale jest wiele sposobów aby zaoszczedzić pieniądze, nawet w tak drogim mieście. Jeśli mamy ochotę napić się przepysznego Guinessa to polecam bary oddalone daleko od Temple Bar, bo tam ceny są kosmiczne i czasem za jedno piwo możemy zapłacić aż 6 euro! Więc jeśli nie chcemy szybko zbankrutować warto o tym pamiętać. Dobrze zaplanować sobie miejsca gdzie można niedrogo i porządnie zjeść, ale należy też pamiętać, że w pubach też możemy spróbować czegoś na prawdę smacznego. Jest to duża oszczędność, w szczególności, że restauracje nie należą do najtańszych. A burgera, rybę albo kurczaka z frytkami za 6 euro to każdy z chęcią zje.

Zniżki w Caroll’s. Sklepów Caroll’s jest w Dublinie mnóstwo i jest to duży plus, bo zazwyczaj każdy chciałby kupić pamiątki, a tam są fantastyczne oferty.Prócz magnesów znajdziemy tam bluzy, pocztówki, długopisy, słodycze oraz wiele, wiele innych rzeczy związanych z Irlandią. Czasem trafia się nawet tak, że za trzy magnesy zapłacimy 10 euro, a to już oszczędność 2 Euro – zazwyczaj jak spotykałam się z cenami magnesów sięgały do 4 euro. Pocztówki w cenach trzy za euro albo bluzy dwie za 35 euro. 

JEDZENIE 

 

 A więc moje ulubione. Jedzenie jest nieodłącznym elementem każdego wyjazdu. Z racji, że ja jestem bardzo wybredna i zawsze szukam dziury w całym, zazwyczaj długo zajmuje nam trafienie do miejsca, gdzie na prawdę warto trafić, które ma to coś i nas zauroczy. Podczas pobytu w Belfaście szukanie czegoś na obiad zajęło nam ponad pół godziny, aż trafiliśmy do miejsca, gdzie poczuliśmy, że to jest to. Rzadko kiedy jesteśmy zawiedzeni. Niektóre miejsca to sieciówki, ale staramy się tam zbyt często nie chodzić. Wpis o jedzeniu Irlandzkim jest  w trakcie realizacji, a teraz zajmiemy się ogólnym misz-maszem kulturowym odnośnie jedzenia.

 

Jeśli uwielbiacie wołowinę to polecam F.X Buckley .Ta firma to nie tylko restauracje – wszystko zaczęło się od sklepu mięsnego, który do dziś istnieje i jest ich kilka w Dublinie. Najlepszy tatar jakiego jadłam to właśnie tam! A burgery i steki to ich specjalność. W menu mamy pełen wybór dań, nie tylko mięsnych, jarosze też będą zadowoleni. Nie jest to miejsce, gdzie zjemy najtaniej, ale na pewno nie wyjdziemy stamtąd niezadowoleni. Najdroższe są steki, ale nie odstępują kroku przepysznym burgerom!

My jedliśmy na Crown Street w Temple Bar. Ale jest jeszcze kilka innych lokalizacji, które znajdziecie TUTAJ. Godziny otwarcia są w każdym lokalu chyba takie same i prawie codziennie do godziny 23-ciej możemy tam zaglądać!

Jadłam też w kilku innych miejscach, ale to najbardziej zostało mi w pamięci!

DUBLIN PASS

 

Jak prawie w każdym większym mieście mamy szansę obniżyć koszt pewnych atrakcji albo skorzystać z niektórych za darmo. Dublin Pass to karta, która właśnie to nam umożliwia. Aktywacja karty ma miejsce podczas jej pierwszego użycia, a data ważności kończy się nie po 24-czterech godzinach, a na koniec danego dnia. Mamy do wyboru karty dla dzieci ( Child Pass – 5-15lat  ) oraz dla dorosłych ( Adult Pass) ,  na 1-2-3 i na 5 dni. Więcej informacji znajdziecie na tej stronie, a niżej podaję Wam ceny Dublin Pass-u.

 
 
 
  • 1 day Adult Dublin pass – 52 euro
  • 1 day Child Dublin Pass – 31 euro
  • 2 day Adult Dublin Pass – 73 euro
  • 2 day Child Dublin Pass – 41 euro
  • 3 day Adult Dublin Pass – 83 euro
  • 3 day Child Dublin Pass – 52 euro
  • 5 day Adult Dublin Pass – 104 euro
  • 5 day Child Dublin Pass – 62 euro
 

Przykładowe ceny z kartą Dublin Pass :

 
  •  Guiness Storehouse – z kartą bezpłatnie, a bez karty 20 euro
  • Hop on Hop off Bus Tour – z kartą bezpłatnie, a bez karty 19 euro
  • National Wax Museum – z kartą bezpłatnie, a bez karty 16 euro
  • Old Jameson Distillery – z kartą bezpłatnie, a bez karty 16 euro

Kartę możemy kupić przez internet, w niektórych miejsach turystycznych na mieście oraz na lotnisku. 

 
 
 
 
 

O atrakcjach napiszę w następnym tygodniu, bo jestem w trakcie kończenia wpisu, a jeśli macie jakiekolwiek pytanie, proszę o wiadomość! A co Wy macie już na swoich listach do zobaczenia w Dublinie? 🙂

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: