CZYLI PROSTYMI SŁOWAMI O ŻYCIU ZA GRANICĄ

CZEGO NIE LUBIĘ W IRLANDII? #1

CZEGO NIE LUBIĘ W IRLANDII?  #1

W końcu nadeszła chwila opisania wad i zalet. Wady pójdą na pierwszy ogień. W każdym miejscu w jakim jesteśmy zauważamy plusy i minusy. W jednym miejscu mamy ich więcej, w innych mniej, ale zawszę je znajdziemy. Ja będąc tutaj już ponad rok na stałe. Czas zdecydowanie za szybko leci. Zauważam więcej wad, niż widziałam wcześniej. Chciałabym Wam pokazać co i dlaczego mi się tutaj nie podoba i  jakie mam sposoby, aby sobie ułatwić tutaj życie. A więc, zaczynamy!

 
DWA KRANY

Utrudnieniem życia są niestety one. Dwa krany. Albo odmrozisz sobie palce, albo sobie je poparzysz. Niestety, w większości domów są dwa oddzielne krany. Najczęściej tylko w kuchni jest jedna bateria z której można sobie wyregulować stopień temperatury wody, lecz to chyba jedyne i najczęstsze miejsce. Gdy pierwszego dnia po przyjedźcie tutaj wzięłam ręcznik i poszłam do łazienki myć głowę. Załamałam się. Próbowałam na sto sposobów odkręcić wodę idealnie. Nie udawało się. Przez pierwszy tydzień mycie włosów, było dla mnie udręką. Nienawidziłam tej czynności i odwlekałam ją, jak tylko mogłam. Potem urządzenie do grzania wody zmieniło moje życie i włosy moje poczuły prawdziwą świeżość.

 
 
POGODA
 

Znikąd nie powstało zdanie „ta wyspiarska pogoda”. Tak, tak czasami wychodząc z domu o 8:00 patrząc za okno pomyślimy, że nie potrzeba nam parasolki. O godzinie 16:00 pożałujemy tego czynu, bo będzie padało. Nie zawsze się da przewidzieć pogodę, aplikacjom ja już nie wierzę. Zawiodły mnie na prawdę wiele razy. Czasem lepiej poczekać, niż popsuć sobie cały dzień i całą wycieczkę. W Nowej Zelandii jest podobnie, nigdy nie wiadomo na co się trafi.

 

TRAGICZNI KIEROWCY

 Możesz mi wierzyć, lub nie, ale irlandzcycy nie umieją prawidłowo prowadzić auta. Moja mama nie mogła uwierzyć, że nie raz to co jej opowiadałam było prawdą. Jechanie poniżej minimalnej prędkości. Jazda na długich światłach w dzień. Nieużywanie kierunkowskazów.Parkowanie na zakazie. Łamanie przepisów drogowych. To właśnie oni.  Potrafią wyprowadzić z równowagi osobę o anielskiej cierpliwości. Może tak się dziać ponieważ, tutaj po zganiu egzaminu teoretycznego, można prowadzić pojazd. Uważam że, to nie jest bardzo dobry pomysł.Ja po jazdach i egzaminie praktycznym nie czułam się w pełni dobrze na drodze, a co ma powiedzieć kierowca, który zdał teorię i tak na prawdę, może nie mieć zielonej pojęcia o aucie i jak je prowadzić. Mam nadzieję, że kiedyś to zmienią i jazda stanie się przyjemniejsza. Wiem, w Polsce, też wiele osób łamie przepisy, ale tutaj są one łamane o wiele, wiele częściej. 

  A Wy co uważacie za wade w kraju w którym mieszkacie?Koniecznie dajcie znać! Enjoy!
 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


%d bloggers like this: