5 POWODÓW DLACZEGO LONDYN PRZYPOMINA MI NOWY JORK

„Możesz się śmiać, możesz się dziwić chodząc po mieście Londyn”. W piosenkę Lilly Allen idealnie się wpasowuję. Z jednej strony byłam uśmiechnięta od ucha do ucha, że w końcu ten Londyn będę miała za sobą. A z drugiej zastanawiałam się, „Dlaczego on tak bardzo przypomina mi mój ukochany Nowy Jork? Czy to coś nie tak z moja głową? Czy może rzeczywiście są jakieś podobieństwa?” No moim zdaniem jakieś są. Jest kilka powodów dlaczego Londyn przypomina mi Nowy Jork. I chociaż w Stanach nigdy (jeszcze) nie byłam, to wiem o nich bardzo dużo. Dlatego moje chore myśli mogą mieć jakieś potwierdzenie.

MIŁOŚĆ NIE W, A DO ZAKOPANEGO CZYLI MIGAWKI Z WAKACJI

I już po moim urlopie w Polsce. Czas wracać do obowiązków, do pracy, do normalnego życia szarego człowieka. Czas urlopu nie zawsze równa się z czasem odpoczynku.  Ale nie narzekam na to ani trochę. Bo bezkarne jedzenie słodyczy jest dla mnie fantastycznym czasem. Chociaż mój organizm cierpi, to ja w głębi duszy cieszę się jak małe dziecko. Jestem takim małym czekoladowym potworem, który potrafi dużo nie zjeść, a zeżreć. Dlatego po powrocie zazwyczaj ciężko mi idzie powrót na właściwe tory. Ale wracając. Kierunek jaki obrałam był bardzo spontaniczny. Modliłam się o trochę śniegu, lecz pięciominutowe opady niestety, ale nie polepszyły sytuacji. Tragedii nie było, ale moje modły tego roku nie zostały wysłuchane, może w przyszłym się uda. Tym razem będę miała kilka miejsc w zapasie i będzie może mi łatwiej. W tym roku kolejna planowana podróż nie wypaliła, więc Zakopane nie było, aż taką złą opcją w końcu po tylu latach doszłam na Morskie Oko! No nic, wracam do składania filmu z wakacji, a wam zostawiam wiele pięknych zdjęć. – Od razu mam w głowię piosenkę z Pamiętników z Wakacji. To nie jest dobry znak. Jest późno to mam jakieś usprawiedliwienie, prawda?

ŚWIĘTA W IRLANDII

Nadal nie mogę uwierzyć, że rok 2017 już prawie się skończył i znowu zaraz są święta. Zakupy zrobione? Choinka ubrana? Prezenty kupione? U mnie już wszystko jest i tylko czekam na Wigilię, aby usiąść do stołu i znowu zjeść swoje ukochane pierogi .Niestety, to kolejny rok, który spędzam poza rodzinnym domem, a w tym okresie najbardziej odczuwa się brak bliskich osób. Mam nadzieję, że za rok sprawy zawodowe nie zatrzymają mnie tutaj i będę mogła uczestniczyć w kolacji razem z rodziną. Lecz nie zapominam, że tutaj obowiązują inne tradycje w trakcie Świąt Bożego Narodzenia i po trzech wigiliach spędzonych w Irlandii chciałabym Wam pokazać jak tutaj się obchodzi ten cudowny czas!

SPEŁNIONE MARZENIA W 2017!

Chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić już ostatnim postem w tym roku. Jest to opowieść o dziewczynie, która chciała marzyć i sama nie dowierza w to co spotkało są w 2017. Śniadanie w Paryżu? Sangria w Hiszpanii? Jeżdzenie tandemem w Holandii? Zawsze zapisywałam tylko zdania na kartce w notatniku. Ruszałam palcem po mapie. Oglądałam to wszystko na obrazkach w internecie, albo filmach w telewizorze. Przez tyle lat nie sądziłam, że spełnianie marzeń, daje takiego kopa motywacyjnego i tyle radości, Dlatego ten post jest dla mnie bardzo ważny. Wyszłam ze swojej strefy, która wiele lat była zamknięta. I zaczełam działać i spełniać marzenia! Oto przed Wami moja lista marzeń, która spełniłam w 2017!

PODSUMOWANIE ROKU 2017

Rok 2017 minął mi tak niewyobrażalnie szybko, że nadal nie mogę w to uwierzyć, że zaraz Sylwester i Nowy Rok. Nie zdąrzyłam spełnić swoich wszystkich celów na 2017, a tu już muszę zacząć planować nowe, aby wejść dobrze w Nowy Rok. A Nowy Rok w tym roku będzie wspaniały i chociaż to już zaraz to jeszcze nie mogę Wam powiedzieć co mnie czeka! A teraz czas na podsumowanie i refleksję.

ŚWIĄTECZNE INSPIRACJE

W poprzednim wpisie pokazywałam Wam jak ja małymi krokami wystroiłam swój dom w świąteczne akcenty. Dowiedzieliście się też, że kocham święta, ale jestem beznadziejna w DIY. Jeśli ktoś ma ten sam problem, zapraszam Was na mój mały mix zdjęc z inspiracjami na nadchodzący miesiąc. Mam nadzieję, że znajdziecie coś ciekawego dla siebie, bo pamiętajcie, że dekoracje nie musza kosztować masę pieniędzy, a czasem wystarczą rzeczy, które już mamy, aby wykonać coś pięknego albo wykorzystać coś w inny sposób. Zapraszam!

 

JOHNSTOWN CASTLE

I chociaż pogoda za nie zachęca do wychylania nosa zza drzwi. Mam dla Was kolejne miejsce na listę obowiązkowych miejsc do zobaczenia w Hrabstwie Wexford. Uwielbiam spacerować i chociaż nic nie dorówna Łazienkom Królewskim w Warszawie, to to miejsce chociaż na jakiś okres czasu mi je zastępuję. Miejsce idealne do wyciszenia, do biegania, ale także to biwakowania w jakieś spokojne niedzielne popołudnie. Co prawda jeszcze tego nie widziałam, ale nie jest to zabronione. Może powinnam być pierwsza?

MOJE ŚWIĄTECZNE INSPIRACJE

 Uwielbiam ten magiczny czas. I chociaż w tym roku zaczełam przygotowania w miare wcześnie bo już pod koniec listopada, to nie mogłam się tego doczekać. Dlatego już 28 listopada sciągnełam swoją choinkę do salonu, aby wpaść w szał ubierania jej na tysiąc różnych sposobów. Kiedy w głosnikach rozniosł się głos Michael’a Buble, zaczełam rozpalać w kominku i robić gorącą czekoladę. Założyłam świąteczne skarpetki w pierniki i zaczełam myśleć o innych dekoracjach. Daję tutaj Wam garść moich inspiracji. Ja już próbowałam zrobić kilka DIY, ale niestety nie mam do tego ręki i kilka rzeczy się rozleciało, może za rok znowu spróbuję.